Strona główna · Koncerty · Pracowite wakacje "Świerszczy"

Pracowite wakacje "Świerszczy"

Słońce plaża woda las i wolny czas – to atuty na wspaniały wypoczynek po minionym roku szkolnym, ale my postawiłyśmy na ruch i ćwiczenia. Chciałyśmy poszerzyć i udoskonalić nasze umiejętności taneczne, dlatego wprowadziłyśmy nową formę jaką są mażoretki. Zapytacie cóż to takiego? Otóż mażoretki maszerują z użyciem batonów lub pomponów. Odpowiednio przygotowany układ choreograficzny sprawia, że technika ta jest bardzo widowiskowa, a szczególnie w paradach na powietrzu lub w dużej hali sportowej, jak nasza hala OSiR-u. Przez cały tydzień od 9 do 18 ćwiczyłyśmy zapamiętale. Ćwiczenia prowadziły instruktorki z Opola. Nowa technika wciągnęła nas do tego stopnia, że nawet nie narzekałyśmy na obtarte palce u rąk i obolałe nogi. Mamy zamiar układ ten pokazać w koncercie jesiennym. W czasie wakacji ćwiczyła również najmłodsza grupa, nasze kochane maluszki chcą jak najszybciej dorównać starszym tancerkom i dlatego przychodziły na zajęcia z radością i niezwykłą kondycją. Tak się stało, że w lipcu otrzymałyśmy zaproszenie ma Ogólnopolski Festiwal Małego Dominika w Gdańsku. Miałyśmy wystąpić tam jako gość specjalny festiwalu. Zaproponowano nam również udział w konkursie. Podjęłyśmy wyzwanie i zaczęłyśmy intensywnie ćwiczyć. Do Gdańska pojechały trzy grupy. Każda grupa przedstawiła po trzy układy taneczne. Festiwal odbywał się na placu Węglowym przy starówce. Prosto z autobusu wskoczyłyśmy na scenę, bo konkurs już trwał. Było bardzo gorąco, ale dałyśmy radę. Później był obiad i dalsza część festiwalu. Znowu zatańczyłyśmy (jako gość festiwalu). Świetna scena, profesjonalne prowadzenie przez pana od programu „Od przedszkola do Opola” i ogromna publiczność (przecież trwał Jarmark św. Dominika 2009) sprawiły, że występ był udany. Potem ogłoszenie wyników konkursu i występ nagrodzonych. W ten sierpniowy dzień wracałyśmy do Trzemeszna szczęśliwe i radosne. Wiozłyśmy II i III miejsce oraz wyróżnienie. To była świetna wakacyjna przygoda, która zakończyła się mocno po północy.

Prawdziwa praca zaczęła się dopiero w sierpniu. Dwie najstarsze grupy miały przed sobą nie lada zadanie. W końcowej części sierpnia jechały na Międzynarodowy Festiwal do Włoch, toteż należało przygotować program i kostiumy, a wszystko po to, aby wypaść jak najlepiej. Czekało nas wiele zmian, ponieważ kilka dziewczynek nie jechało do Włoch, zatem trzeba było przerysować przygotowane już układy choreograficzne, wprowadzić więcej zmian by program był ciekawszy i utrzymany w zawrotnym tempie. Musiałyśmy również przygotować garderobę codziennego użytku, gdyż na wyjazdach prezentujemy się równo i elegancko ( nowe koszulki z napisem: Świerszcze, Trzemeszno, Polska robiły prawdziwa furorę). Taki jednakowy ubiór mobilizuje do nienagannego zachowania, ale my mamy to już we krwi. Potrafimy zachować się tak, by Trzemeszno było z nas dumne. Nadszedł wreszcie długo oczekiwany dzień wyjazdu do Włoch. 22 sierpnia o godzinie 8 wyjechałyśmy w kolejną zagraniczną podróż. Profesjonalnie przygotowanie pod każdym względem pożegnałyśmy kochanych Rodziców i Trzemeszno na kilkanaście dni. Podróż przebiegała bez żadnych zakłóceń. Do Rimini przyjechałyśmy 23 sierpnia o godzinie 10. Niestety hotel nas zaraz nie przyjął (odbywało się sprzątanie, po wyjeździe poprzednich gości), więc musiałyśmy czekać, ale w bardzo chłodnym i sympatycznym ogrodzie siedząc w ratanowych fotelach, a później było już wszystko według planu: Miniatury, San Marino, Mirabilandia, delfinarium w Oltramare, Wenecja. Codziennie do lunchu przebywałyśmy nad morzem, kapałyśmy się i opalałyśmy. Koncerty były codziennie, najpierw konkursowe, a potem gościnne. Rywalizacja była bardzo mobilizująca. Wiedziałyśmy, że zespoły biorące udział w festiwalu „Maria Italiana” są bardzo dobre, toteż starałyśmy się , aby wypaść jak najlepiej. No i udało się. Do Trzemeszna przywiozłyśmy: starsza grupa I miejsce, młodsza grupa II miejsce. Przywiozłyśmy również nagrodę za wyraz artystyczny czyli choreografię, kostiumy i technikę. Na tym festiwalu Grand Prix nie było. Zaprzyjaźniłyśmy się z fajnymi zespołami z Polski. Chcemy je zaprosić do udziału w koncercie jesiennym, żeby pokazać naszemu miastu jak tańczą inni i że przyjaciół mamy wszędzie. Wyjazd do Włoch zawdzięczamy naszym kochanym Rodzicom i niezawodnym sponsorom, którym serdecznie dziękujemy. Dziękujemy państwu Szreder za przygotowanie i opiekę, a pani Marzenie Czerwińskiej, że była z nami i nam pomagała.

Zadowolone dziewczęta z zespołu „Świerszcze”

01.09.2009. 10:12